O absurdach pracy, decyzjach szefa i pomylkach sekretarki
RSS
poniedziałek, 20 marca 2006

Telefon, odbieram, na linii słyszę:

-         Ciao cara, unirsi a qu.......

Znaczy, zarząd dzwoni..............po chwili słyszę jak jeden z członków zarządu odchrząkną i zaczyna:

- dostałem majla i nic z tego nie rozumiem (wolne tłumaczenie)

-??????? – lekka panika, wysłałam mu nie w tej wersji językowej co trzeba, sprawdzam, jest Ok., to czego on nie rozumie????

 

Nie zrozumiał jak można nie chcieć pracować dla „włoskich bogów”,

niepojęte było dla niego to że można chcieć odejść z własnej woli,

nie był w stanie tego objąć swoim 67-letnim umysłem,

ja nie wiem nikt wcześniej w tej firmie pracy chyba nie rzucał,

no to zaczęliśmy z szefem nowy trend.

niedziela, 20 marca 2005
Absurdów cd...
Mail od towarzysza niedoli Muchomorka (piatek-18.III)

"Wczoraj rano Boss Naczelny zadzwonił do mnie i poprosił żebym zrobił dla niego raport z moich działań w okresie nieobecności Dyrektojra. No cóż, nie mogłem napisać, że głównie oglądałem filmy i czytałem porady modelarskie w sieci. Zacząłem tworzyć z tródem jakiś plan przeszłej aktywności. Dałem jeszcze 1,5 linii odstępu pomiędzy wierszami i wysłałem. Cały dzień był o dziwo spokój. Dziś rano poprosił mnie do siebie. Musiał się chyba strasznie hamować, bo ani razu nie rykną. Tylko oznajmił mi, że dostł ode mnie jakieś bzdury i głupoty ;-) Mam to napisać jeszcze raz z rozbiciem na to co robiłem jakiego dnia i o której godzinie (sic!). Poza tym jeśli dzwoniłem to o której i do kogo (sic! sic!). Coś poza tym sugerował, że on ma informacje jakobym nie dzwonił do jakichś ludzi???? Czyżby złudzenia i majaki? Siedzę sobie i zastanawiam się co zrobić: złożyć dziś wymówienie, czy pociągnąć ten cyrk jeszcze trochę. Zawsze mogę na 2 tygodnie zachorować (np. na anginę;-) To by przeciągnęło konieczność wypłaty jeszcze za kwiecień. Bo podejżewam, że nie skończy się to tak łatwo. Nie da się odtworzyć dat moich telefonów (no chyba, że przewertuję bilingi, które przyjdą dopiero w kwietniu). Tak więc albo stworzę z głowy jakiś terminarz, albo napiszę wprost, że nie jest to wykonalne. A jak wiemy odpiwiedź, że się nie da jest złą odpiwiedzią. A Direktojro ciągle nie ma, to już 3 tygodnie, resztki normalności już dawno wywietrzały z tej firmy. Poza tym nie wygląda ta jego choroba dobrze, trochę długo."

Muchomorek oczywiscie wyraził zgode na publikacje ;)
czwartek, 17 marca 2005
C.D. - Najtrudniejsze sa pozegnania
Podobnie jak Hiena, przyszedł czas na mnie. Ja także postanowiłem pożęgnać sie z firma. W piatek 11.III złożyłem wypowiedzenie umowy. Big A był w szoku, przez cały dzień nic do niego nie docierało! Zaproponował mi podwyżke, byle bym tylko nie odchodził. Jednak słowo "podwyżka" w jego rozumieniu wiazało by sie nie tylko ze zwiekszeniem pensji ale i ze zwiekszeniem czasu pracy. Jednym słowem chcial mi w rzeczywistosci zapłacić za nagodziny. To jaka to jest podwyzka?! Oczywiscie odmówiłem!
Poprosiłem Bossa naczelnego o urlop zalegly z zeszłego roku + kilka dni z tego roku. Boss odmowil... coż płakać nie będe. W kazdym badz razie 25.III już na dobre przestane byc pracownikiem tej firmy :)
W chwili obecnej odpoczywam w domciu piszac projekcik dla innej firmy. A Big A wydzwania bo kompy ktore kupuje w komisie sypią mu się (ostanio wymieniał sam zasilacz - chciałbym to zobaczyc :) ).
Jestem tylko ciekawy, czy IKAR bezemnie i Hieny bedzie w staniejeszcze gdziekolwiek doleciec, czy spadnie (upadnie) zgodnie z mitem. Coś mi się wydaje ze kolejny Black PHP Programmer/Informatic from Congo też nie poracuje tam za długo.

Pozdrawiam Wszystkich, którzy maja problemy z szefostwem!
Nie dajcie sie im! Zostawcie ich na lodzie, niech odczuja kogo tracą!

Szkoda tylko przyjaciół, ktorzy tam jeszcze zostali - mam nadzieje ze nie długo.
środa, 09 marca 2005
Najtrudniejsze sa pozegnania
Nie wiem czy sie chwalilem ale postanowilem pozegnac sie z firma. Rozwazalem to od dluszego czasu ale miarka sie przebrala gdy przez  wojne szefa z jakims dyrektorem ja musialem przyjsc w sobote do pracy. W wojennym nastroju poszedelm zlozyc swoje wypowiedzenie ale obeszlo sie bez rekoczynow. Powiem nawet ze szef mnie zaskoczyl bo zaproponowal mi nawet referencje!
Wlasnie referencje. Mialem stawic sie w ta srode w firmie po wszystkie dokumenty. Mialem podpisac wyplate, podpisac umowy (bno firma nic ze mna nie podpisala od grudnia).
10 minut temu czyli o godzinie 23.40 dostalem SMSa do swojego bylego juz szefa:
"Po dokumenty przyjdz w czwartek"

Nie ma co - profesjonalista i osoba powazna :P
00:20, hiena.mx
Link Komentarze (3) »
wtorek, 08 marca 2005
Kadry
Mamy nową panią kadrową. Sympatyczniejszą od poprzedniej ale również bardzo zakręconą. Dziś z rana jak padła im sieć. Ona zamiast do mnie zadzwonić, napisala do mnie maila o temacie "komputery" oto jego treść:

BRAK POŁĄCZENIA Z SIECIĄ

_____

Warszawa 8.03.2005r
RATUNKU SIEĆ NIE DZIAŁA.
PROSZĘ O KONTAKT
KADRY
Ciekawe jak miałem się z nią skontaktować, a przede wszystkim wiedzieć o awarii, jeśli maila dostałem po tym jak naprawiłem sieć ;)
Drogie Panie w dzisiejszym dniu chyba wszystko Wam wolno, nawet popełniać błedy... tym samym życzę Wam wszystkiego najlepszego...
wtorek, 22 lutego 2005
Program faxowy
Szefostwo zazyczylo sobie progra faksowy. Ten co mamy nie spelnil naszych wymagan a do tego sie wieszal.
Na rynku nie ma zbyt wielu programow faxowych a takich, ktore spelniaja nasze potrzeby jest zaledwie kilka.
Wielkim bolem wiec bylo gdy dowiedzielismy sie ze program, ktory juz chcielismy kupic nie ma funkcji wysylania faxu mailem.

W tym momencie naszemu szefowi odbilo. Zamisat wydac wiecej pieniedzy i kupic produkt jak dla sporego przedsiebiorstwa stwierdzil ze mam wybierac posrod tych najtanszych a jakby sie ktorys nie sprawdzil to kupimy drugi!!

Jak to jest ze osoba odpowiedzialna za marketing w firmie nie zna sie na dodawaniu?
Przeciez maly_program+maly_program=duzy_pozadny_program.
Glupota totalna
15:02, hiena.mx
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 21 lutego 2005
UPS z "jeziora"
Pisaliśmy już kiedyś na temat praktycznie nowiutkich UPS, które szef kazal wynieść do piwnicy, "..bo zaśmiecały nasz pokój", a na drugi dzień zostały zalane. Teraz możemy "pochwalić" się jak owe UPSy wygladają. Oto ich fotki:








I jak Wam się podobają? ;)
wtorek, 08 lutego 2005
Gratulacje!
Chcialibysmy sie pochwalic, że naszemu koledze Muchomorkowi urodziła się w sobote śliczna córeczka. Ma na imie Asia.

Gratulujemy i czekamy na pępkowe!
HACK jezyk
Moze Peemik opisze wam jai wczoraj dostalismy OPR od szefa i to za nie nasze zaslugi. Mi na to sil brakuje. Ja co najwyzej skupie sie na malym zajsciu, ktore mialo miejsce pod koniec dnia.
Do szefa przyjechal pan Czarodziej spec od Magika i nasz obecny administrator serwera mail i routera. Przywiozl nowy komputer, ktory ma zastapic serwerek mailowy, ktory codziennie sie wywala (szczerze watpie czy ten bedzie dzialal prawidlowo). Pan Czarodziej poszedl gadac z szefem a ja i jego pracownik poszismy instalowac serewer. W pewnym momencie zabraklo nam hasla. Zszedlem wiec na dol do pokoju gdzie panowie rozmawiali o sprawach fifnasowych jak mniemam, zapukalem i wszedlem:
"Panie Czarodzieju jakie jest haslo do maila?"
chwile bazgrze na kartce i podaje mi ja mowiac

"4ppl3ttr4d3"
"Oki" - haslo to haslo nie musi miec sensu
"To applettrade pisane HACK jezykiem. Znasz HACK jezyk prawda?"

Buhahahahaha
Buhahahahaha

O malo co nie przewrocilem sie na podloge i nie zaczalem sie kulac ze smiechu.
HACK jezyk ??
Wiem ze tak sie mowi na ten sposob zapisywania tekstu ale zna go kazdy poczatkujacy informatyk.
Nie wiem po co Czarodziej mowil mi to i to do tego przy szefie. Czy chcial sie popisac wiedza czy co?
Po prostu nie wiem...
10:59, hiena.mx
Link Komentarze (4) »
piątek, 04 lutego 2005
Piątek
Prezes przechodzi menopauze (a podobno maja ją tylko kobiety?) i opieprza wszystkich dyrektorów co bezpośrednio odbija sie na pracownikach nizszego szczebla. Przed chwila dostalismy mail od BigA:
"Informuje, ze w Poniedzialek przeprowadzicie prezentacje najnowszego modulu dla zarzadu.

W imieniu Prezesa informuje, aby byl gotowy od strony wizualnej i funkcjonalnej.
Bedzie rozmowa na temat waszej wydajnosci pracy, wiec lepiej dobrze przygotujcie ten modul abyscie mieli argumenty na rozmowe z Prezesem, nie wspomne juz o waszej skutecznosci odnosnie rozwiazania problemu z programem faxowym."

A my wciaz czekamy na dane do nowego modułu. Szef mial nam je przeslac we wtorek, wiec kto tu powinien sie tlumaczyc?
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5